Profil użytkownika: Beata Ratuszniak
Znajomi
Karolina Eljaszak
Kładek
Zaranek
Mateusz Gotz
abc
Lidia Raś
Tomek Krawczyk
AgnieszKaKm
Lucyna Rozlatowska
tweety
Jarek Dworzyński
Jacek Tomaszewski
Jarosław Kubak
eva
Łukasz Malina
agawilk
Bartlomiej Adamowicz
vorek
Oliwia
Subskrypcje (1)
-
2008-03-23
Mateusz Gotz
Mój blog "wygrzebane w sieci"
- 2008-09-15 Opóźniony pociąg pospieszny - Przepraszamy Kurde Przepraszamy
- 2008-09-03 Chybiona strategia Warszawy
- 2008-08-09 Wpadki komentatorów sportowych...
- 2008-07-24 "Część naszych widzów nie grzeszy inteligencją"
- 2008-07-16 Co można wypromować w Warszawie?
- 2008-07-08 No to Lipton...
- 2008-06-27 "Graj, graj za swój niemiecki kraj"
- 2008-05-22 Procesja z siniakami
- 2008-05-11 Pijany na scenie?
- 2008-05-09 Juwe... juwe... JUWENALIA :D


Gadu-Gadu: brak
Komentarze
mieli sporo czasu na spakowanie się. zresztą, byli przygotowani do zamieszek, więc, że tak spytam - po grzyba zostawiali tam swój towar? moje zwoje mózgowe tego nie pojmują :)
btw. kupcy byli serio dobrze zorganizowani. wynajęli nawet agencję PR która podpowiedziała im, jak wykreować wizerunek ludzi pozbawianych pracy. kilkanaście osób ponoć było nawet szkolonych. po części im się udało. komentowany materiał »
cóż, miałam okazję kiedyś dorabiać w wakacje u właścicielki podobnego straganu. nie mają oni stałych pensji, ich zysk zależy od tego, ile sprzedają. średni kupiec może więc jednego dnia zarobić kilkaset złotych (albo i kilka tysięcy - zależy co sprzedaje i... jaka jest pogoda ;p) do kilkunastu złotych. wiadomo, że KDT miało renomę taniej hali, mimo że faktycznie aż tak tanio nie było. ubrania w hurcie sprzedawane w KDT nie kosztowały dużo. wniosek? do kieszeni kupca może spływać całkiem niezła sumka, jeśli jest obrotny.
a co do określenia "Biedni ludzie" - nie bądźmy śmieszni. wystarczyło się tam przejść i pogadać z jakimś sprzedawcą nt. relacji z miastem i przyjściu komornika. jeszcze w czasach, gdy kupcy zajmowali halę nielegalnie, i doskonale o tym wiedzieli, nic sobie z tego nie robili. nie nazywajmy biednym kogoś, kto po pierwsze biedny nie jest, po drugie miasto wcale go nie okrada, po trzecie - robi zadymy. komentowany materiał »
cóż, 2 tys. ludzi wyleci na bruk z własnej woli. UM udostępnił kalendarium, w którym wypunktowane są daty i konkretne propozycje składane kupcom. większość niestety bez odpowiedzi.
rozmowy trwają już 2,5 roku - ile można usiłować się z bandą ludzi odpornych na jakiekolwiek propozycje? to jest mentalność dwulatka - chcę to i koniec, nic innego mnie nie interesuje. a współpraca nie na tym polega. nie dziwię się HGW, że rozgrywa to w ten sposób.
cóż, miasto widocznie założyło, że kupcy będą mniej przygotowani, a tu się okazało, że wyskoczyli z gaśnicami i wodą. i jeszcze rzucali kamieniami. tak się zachowują dorośli ludzie? komentowany materiał »
1 strona