http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,11081515,_Rz___Za_unijne_prawo_zaplaci_czytelnik_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Wyborcza_biz
Zastanawiam się do czego to wszystko zmierza?
Opodatkowania wszystkiego?
Do jakiegoś pazernego, drapieżnego kapitalizmu?
Ile razy mamy płacić za jedną kupioną książkę?
Oddałam w życiu BARDZO WIELE książek do biblioteki.
Chciałam, żeby inni skorzystali z tego, co ja kiedyś kupiłam i co przestało mi być potrzebne. Teraz widzę, że nawet i na tym chcą położyć łapę.


Nie wyobrażam sobie tego. Biblioteki muszą pozostać bezpłatne. Czytelnictwo regularnie spada, zwłaszcza dziś w czasach kultury obrazkowej i POdniesionym POdatkom Vat na książki. Wielu przynosi czasem jakieś książki i czasopisma do swojej biblioteki. Również i ja
Generalnie zmiany jakie zachodzą są wprost antyspołeczne. Przykład: najnowsze pomysły minister Hall na reformę szkolnictwa:
http://niezalezna.pl/22816-po-szykuje-skandaliczna-reforme-szkolnictwa
Zdaje się, że rząd chce, żebyśmy byli coraz głupsi.
Bandą tępaków łatwiej rządzić:(
Ten Twój link do reformy szkolnictwa też to potwierdza.
też sobie tego nie wyobrażam...
i jeszcze jedno:
http://kossobor.nowyekran.pl/post/51302,chcesz-czytac-ksiazki-plac
jako pracownik biblioteki, też wyrażam sprzeciw!