Niebywale kontrowersyjny dokument (ACTA) Anti-Counterfeiting Trade Agreement napisany przez amerykanów, a "zaproponowane" w dobie kryzysu UE i między innymi Polsce, zostanie POdpisane przez Rząd IIIRP. 26 stycznia.
Informuje o tym Fundacja Panoptykon. Organizacja zajmująca się badaniem form kontroli i nadzoru nad społeczeństwem oraz zagrożeniami, jakie się z nimi wiążą w stosunku do "społeczeństwa nadzorowanego".
http://www.panoptykon.org/wiadomosc/czy-polsce-grozi-cenzura-internetu-w-imie-ochrony-praw-autorskich-z-naszych-najswiezszych-?utm_source=twitterfeed&utm_medium=facebook
Pod koniec 2010 r. Parlament Europejski zapomniał o obronie demokracji stosując podwójne standardy i przyjął rezolucję otwierającą drogę do przyjęcia ACTA, ale to nie było tak złe, jak wydarzenia z ostatnich miesięcy. W Parlamencie Europejskim trwają już prace nad ACTA i są one... tajne (sic!). Parlament nie chce opublikować opinii na temat porozumienia, którą przygotowały jego służby prawne. Trudno znaleźć usprawiedliwienie dla tej tajemniczości. Wiadomo też, że porozumienie ACTA nie będzie przechodziło przez komisję PE odpowiedzialną za zdrowie publiczne, a przecież ACTA będzie mieć wpływ na obrót lekami. Tak było jeszcze niedawno.
Rząd POlski milczy, nie informując obywateli - mieszkańców kraju o tym niebywale ważnym dla niemal każdego z nas, dokumencie. Próżno szukać jakichkolwiek informacji na stronie Ministerstwa Kultury.
Forsowane jest po cichu kolejne, skrajnie niekorzystne prawo. Media mainstreamowe nie informują praktycznie w ogóle, co budzi pytania o obiektywność i niezależność tych mediów...choć zorientowani w temacie już wiedzą jak działają główne media.
"Milczy rząd, milczy opozycja [dziwne że akurat ta sprawa ich zjednoczyła], milczy prezydent [i nawet nie jest mu przykro], milczą media głównego nurtu i tylko odbiorcy zaniepokojeni" - mówi jeden z użytkowników Facebook'a.
Czym jest ACTA? Jest to międzynarodowe porozumienie pod kierownictwem USA dotyczące własności intelektualnej i m.in. zwalczania piractwa w sieci, ale nie tylko. Chodzi tu również o kwestie obrotu lekarstwami (?) oraz co jest najważniejsze w tym momencie: WOLNOŚĆ SŁOWA w internecie. Zagrożona jest w takim razie blogosfera - wolność i niezależność myśli. Porozumienie to może zmienić bardzo wiele, np. nakładając na operatorów telekomunikacyjnych taką odpowiedzialność, która zmusi ich do filtrowania treści dostarczanych do osoby prywatnej....Samo tworzenie tego porozumienia między przedstawicielami Waszej kochanej UE i Ameryką, było tajne (sic!), co należy podkreślić.
Porozumienie to może się przyczynić do wprowadzenia drakońskiego prawa antypirackiego oraz ograniczyć dostęp do leków...Rzetelnej Informacji o tym próżno szukać na stronach oficjalnych Instytucji najbardziej zaangażowanych w tworzenie tego prawa "znikąd". Wszystko w imię chronienia przemysłu, korporacji i "własności intelektualnej". O kształcie prawa decydują już potężne organizacje międzynarodowe, a w obliczu rzekomego kryzysu POlitycy ratyfikują i podpisują co mają podpisać.
ACTA uzyskała ciche (a nawet bardzo ciche poparcie Rady UE) Nie poinformowano o tym poza wzmianką podczas obrad Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstw (??).
Nie udostępniane są żadne dokumenty opinii publicznej w tej sprawie, nie informowana jest zatem opinia publiczna czyli my wszyscy, co jest w najwyższym stopniu zadziwiające i niepokojące. Brak konsultacji społecznych, które są jednym z filarów demokracji, która rzekomo jest najwyższym dobrem w UE.
http://panoptykon.org/wiadomosc/rada-ue-podjela-decyzje-o-przyjeciu-acta
- Stanowisko Rządu RP w sprawie projektów decyzji rady o podpisaniu i zawarciu ACTA zostało przyjęte przez Rząd i pozytywnie zaopiniowane przez sejmową Komisję ds. Unii Europejskiej w sierpniu 2011 r. Co ciekawe nie zgłoszone wtedy żadnych uwag (!). Wyrażenie poparcia dla podpisania i ratyfikacji ACTA przez Unię Europejską leży w interesie Polski jako państwa aspirującego do grona państw wysoko rozwiniętych, budującego gospodarkę opartą na wiedzy, w której ważną rolę odgrywa kapitał intelektualny, zarówno o charakterze przemysłowym, jak i twórczym - stwierdziło Centrum Informacyjne MKiDN w e-mailu do DI.
Wydaje się również, że nasz rząd wierzy w zapewnienia, że ACTA niewiele zmieni.
- Polskie prawo przewiduje wyższy poziom ochrony praw własności intelektualnej niż przyjęty w porozumieniu ACTA. Z krajowego punktu widzenia - pomimo pojawiających się wątpliwości - ACTA nie stanowi więc żadnego zagrożenia dla konsumentów, internautów ani przedsiębiorców korzystających z własności intelektualnej, natomiast z pewnością zagwarantuje lepszą ochronę polskich właścicieli praw przed naruszeniami dokonywanymi za granicą, przede wszystkim w państwach trzecich, poza Unią Europejską - pisze MKiDN.
W takim razie dobre pytanie dla rządu i MKiDN na dziś - po co podpisywać porozumienie, które rzekomo nic zmieni? Otóż zmieni, ale o tym cicho szzaaaa...
ACTA - co trzeba wiedzieć o antypirackim pakcie:
http://di.com.pl/news/37990,0,ACTA_-_co_trzeba_wiedziec_o_antypirackim_pakcie.html
"Najnowsze" wieści z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, którym kieruje Minister Michał Boni
http://mac.gov.pl/dzialania/acta-siec-i-prawa-autorskie-%E2%80%93-spotkanie-grupy-dialog/
Gdyby ktoś czuł się nie w temacie, śpieszę donieść, że ACTA to „sukces polskiej prezydencji”. Gdyby ktoś powątpiewał, przekona go z pewnością zdanie: „Korzyści związane z podpisaniem porozumienia są szerokie”. To są "sukcesy" propagandowo przedstawiane społeczeństwu jako wielkie i doniosłe dla POlski wydarzenie.


Powiem ci tylko tyle nikt nie jest w stanie pozbawić ludzi wolności w internecie.Jest tor, w libi ludzie sami budowali siec po odłączeniu ich przez dyktatora. Jest taka legenda o tym jak chcieli zaatakować serwery 4chana i skończyło się na tym że zaczeli atakować własne komputery bo anonymous pozakładali serwery wszędzie gdzie mieli dostęp min, w bankach,urzędach.
To a propo sieci Tor:
http://webhosting.pl/MSWIA.zamowilo.narzedzia.do.zlamania.Tora.i.podsluchiwania.internautow.Czy.zlamalo.przy.tym.prawo
Gra toczy się o całą pulę na stole.