W Auli Starego BUWu Uniwersytetu Warszawskiego zebrała się pokaźna widownia najnowszego filmu Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka "Towarzysz Generał idzie na wojnę". Produkcja ta jest częścią nowego cyklu Nowe kino historyczne - "Pod prąd, kino niewygodne" pokazujące historię bezkompromisowo. Przyszli ludzie w różnym wieku, choć oczywiście przeważali studenci z racji miejsca wyświetlania filmu. Patronat nad wydarzeniem objął między innymi IPN, Teologia Polityczna, Fundacja Republikańska, FOO, Fronda.pl, Rebelya.pl, wpolityce.pl, histmag.org, oraz Instytut Jagielloński a także Stowarzyszenie KoLiber.
Film przyznam się bardzo mocny i ostry, stawiający generała w skrajnie niekorzystnym świetle, jako obrońcę przede wszystkim wpływów władzy aparatu komunistycznego w Polsce, który jak wtedy postanowiono na podstawie przygotowanych przez Sowietów planów stanu wojennego, miał być stanowczo obroniony. Film demaskujący jedno z największych mitów współczesnej historii: Ujawnione przez autorów dokumenty i fakty jednoznacznie wskazują, że Sowieci nie planowali zbrojnej interwencji w Polsce, manewry wojskowe były blefem i demonstracją siły. Twórcy filmu stawiają mocną tezę, że sowiecka interwencja wtedy nam nie groziła. Radzieccy towarzysze naciskali jednak by kontrrewolucją w Polsce zajęli się sami Polacy w sobie I Sekretarza Partii Wojciecha Jaruzelskiego wraz z wiernymi mu pretorianami przy boku. W taki sposób aby nie musieć wkraczać do Polski, co mogło być dla nich tragiczne w skutkach. Radzieccy przywódcy z niejakim Breżniewem na czele, obawiali się potężnej reakcji obronnej Polaków, a także co zostało podkreślone w filmie, odpowiedzi zachodu, który wprowadziłby embargo na ropę i gaz - główne źródło utrzymania bankrutujących już wtedy sowietów. Radzieccy towarzysze nie mogli sobie na to pozwolić.
Film przygotowany we współpracy z historykami IPN-u, z których obecny był na pokazie Piotr Gontarczyk, zrobił wyraźnie duże wrażenie na publiczności, czego efektem były długie i donośne oklaski na stojąco zaraz po projekcji.
Po filmie miał miejsce także panel dyskusyjny połączony z pytaniami publiczności, w którym pierwotnie miał uczestniczyć także zaproszony dr Marcin Zaręba.
Okazało się, że nikt z zaproszonych ewentualnych przeciwników filmu, nie pojawił się na pokazie. Byli za to: Grzegorz Braun (reżyser), Robert Kaczmarek (II reżyser), Piotr Gontarczyk (IPN), Wojciech Tomczyk (dramaturg, reżyser, autor m.in. "Norymbergi") i Andrzej Gwiazda (działacz "Solidarności", opozycjonista). Wszyscy wyraźnie zadowoleni z przyjęcia filmu, opowiadali o różnych aspektach historiii. Choć rzeczywiście brakowało w tej debacie argumentów drugiej strony, przez co wymiana zdań była bardzo jednostronna.
Premiera dokumentu została zorganizowana przez Niezależne Zrzeszenie studentów NZS i Fundację Odpowiedzialność Obywatelska. Sala publiczność wypełniła po same brzegi. Niemal wszystkie miejsca zajęte, wiele osób siedzących i stojących na schodach.
Film do kupienia już na rynku. Polecam
Towarzysz Generał idzie na wojnę
- Nikt jeszcze nie skomentował

