Miałem zrobić z tego relację i materiał, ale postanowiłem, że będę litościwy dla organizatorów. Wczoraj na terenie Amfiteatru na Bemowie nastąpiła inauguracja lata 2008. Z tej okazji wszyscy, którzy przybyli na imprezę, mieli okazję podziwiać koncert jazzowy zorganizowany w ramach Dnia Ukraińskiego, konert zespołu Muchy oraz Indios Bravos.
Nerwów starczyło mi mniej więcej na 3/4 koncertu zespołu Muchy. Jako osoba zachęcona pozytywnymi opiniami na temat tego, co grają panowie z poznańskiego zespołu rockowego, postanowiłem posłuchać, przekonać się i ocenić. Posłuchałem, przekonałem się, ale ocenić nie mogę w żaden sposób.
Wszystko ze względu na mały blamaż organizatorów. Nagłośnienie oraz poziom organizacji oceniam naprawdę bardzo, bardzo nisko. Nie należe do osób nerwowych, ale to co się tam działo zakrawało na parodię. Rozkładanie sprzętu przez ponad 30 minut można jeszcze jakoś usprawiedliwić, względy logistyczne etc., ale jakość dźwięku na koncercie zespołu, który co by nie mówić staje się wschodzącą gwiazdą polskiego przemysłu fonograficznego to już niewybaczalna sprawa. Nic nie można zarzucić "Muchom", ale jako osoba, która praktycznie nie znała żadnej ich piosenki, nie byłem w stanie dowiedzieć się o czym śpiewają. Śpiewa wokalisty (ze względu na jakość dźwięku) przypominał z odległości kilkunastu metrów jeden wielki bełkot co na pewno zauważyłem nie tylko ja.
Na Indios Bravos nerwów i czasu mi nie starczyło, ale chyba było nieco lepiej, bo kolega, który został dłużej powiedział, że zaraz po moim wyjściu było nieco lepiej. Cóż... szkoda, że dopiero wtedy.
Kiedyś swoją pierwszą wpadkę Amfiteatr Bemowo zaliczyć musiał. Oby nie była to zapowiedź całego lata...
Kiepsko z latem na Bemowie
- Nikt jeszcze nie skomentował
Mateusz Gotz
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 351
- Wpisów na blogu: 50
- Komentarzy: 99
- Miejsc na mapie: 355

