Dziś chciałem odnieść się do wiadomości, którą przeczytałem wczoraj oczywiście na łamach naszego niezawodnego serwisu. Chodzi mi mianowicie o pomysł nadania przyszłemu Stadionowi Narodowemu imienia Jana Pawła II. Cóż...
Pomysłodawcą inicjatywy jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, Artur Górski. Pana posła znam osobiście ponieważ przez ponad rok był prezesem klubu sportowego, którego jestem zawodnikiem, współpracowaliśmy także w zarządzie owego stowarzyszenia.
Nie zdziwiło mnie zbytnio, że właśnie ten Pan wpadł na taki, a nie inny pomysł. Słynący ze swojego konserwatyzmu oraz przywiązania do tradycji chrześcijańskich poseł, bryluje w różnego rodzaju oryginalnych pomysłach, które średnio przekładają się na poprawę jakości życia naszych obywateli.
W poprzedniej, skróconej kadencji Sejmu Pan poseł zasłynął pomysłem uczynienia Jezusa Królem Polski, zapamiętałem także konkurs plastyczny, który objął swoim patronatem - chodziło o wariacje plastyczne na temat anioła stróża - Pan poseł wyznał wtedy, że wierzy, że jego anioł stróż, podobnie jak on nosi okulary...
Pomysł uczynienia Jana Pawła II patronem Stadionu Narodowego dość zbliżony do tego, aby Jezus został królem Polski. Nic z niego nie wyniknie, średnio poprawi los Polaków, w tym warszawiaków, ale za to da trochę rozgłosu. Naprawdę nie rozumiem czy Polska nie ma innych wybitnych przedstawicieli chociażby z dziedzin sportowych, aby wybrać patrona?
Jan Paweł II to jeden z najwybitniejszych Polaków w historii, ale nie możemy popadać w groteskę, bo niedługo wszystko co nas otacza będzie nosić imię Papieża Polaka. Są skwery, pomniki, fundacje, stowarzyszenia, budynki, czy musi być kolejny, tym razem stadion, którego powiązanie z osobą Karola Wojtyły jest naprawdę znikome?
Stadion im. Jana Pawła II?
Mateusz Gotz
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 351
- Wpisów na blogu: 50
- Komentarzy: 99
- Miejsc na mapie: 355


Swego czasu na łamach "Magazynu fantastycznego" pojawił się ciekawy komiks przedstawiający wizję Rzeczpospolitej Katolickiej. Numer wydany był za czasów Giertycha na stołku ministra i obu niskich braci na stołkach premiera i prezydenta.
Mniejsza o treść ale zainteresował mnie jeden "dymek":
Pytanie: - Jak dojść na Plac Zbawiciela?
Odpowiedź: Na Plac Zbawiciela? Bardzo prosto. Pójdzie Pan do skrzyżowania i tam skręci w ulicę "Jana Pawła II". Przejdzie Pan kawałek a następnie skręci w ulicę "Ojca Świętego". Minie Pan Plac "Pamiętnego Konklawe" i na światłach skręci w ulicę "Św. Karola Wojtyły". Dojdzie Pan do pomnika "Świadectwa Cudów" i już jest Pan na ulicy "Aureoli Papieża Polaka". Na jej końcu jest "Plac Zbawiciela", który teraz nosi nazwę "Placu Jana Pawła Wielkiego" ...
Tak to mniej więcej będzie wyglądało jeśli nadal utrzyma się tendencja do nazywania kolejnych ulic, placów i obiektów imionami i określeniami Karola Wojtyły. Nic nie mam do tego człowieka, ale... bez przesady.
Dodam tylko, że we Wrocławiu plac "I maja" po 20 latach zmieniono nagle na "Plac Jana Pawła II"... bez komentarza...
Pozdrawiam
rozumiem, że nazywanie zarówno ulicy jak i teraz stadionu, co ma niewielki związek z religią imieniem Jana Pawła II może być uznane za przesadę.
... z tweetym. bez przesady! nie można wszystkiego nazywać imieniem Jana Pawła II. niby nazwy te nadawane są przez szacunek i pamięć, ale nikt nie myśli o tym, że jeśli wszystko będzie miało taką samą nazwę, to najzwyczajniej w świecie pamięć o papieżu spowszednieje...