Ciężki sprzęt wjechał do osławionego blaszaka na pl. Defilad. Robotnicy zdemontowali już jedną trzecią stoisk, w których kiedyś handlowali kupcy. Za tydzień po boksach nie będzie śladu.
Wnętrze blaszaka nie przypomina już w ogóle tego, co można było oglądać, gdy handlowali tam kupcy. Koparki wyburzają stoiska, elementy wyposażenia są segregowane, a potem wywożone na zewnątrz.
Po wyburzeniu boksów robotnicy wezmą się za demontaż klimatyzacji i instalacji przeciwpożarowej. – Żeby rozpocząć prace na zewnątrz, musimy poczekać do wiosny. Powód? Dach jest pokryty membraną z tworzywa sztucznego, której w niskich temperaturach nie da się w sposób cywilizowany zdemontować – wyjaśnia Poniatowski.
Blaszak ma zniknąć z pl. Defilad do 22 czerwca. To jeden z warunków przetargu, który wygrał Kruszer. Firma zapłaciła miastu za halę 103 tys. zł plus koszty rozbiórki. Wcześniej ratusz próbował dwukrotnie sprzedać obiekt - najpierw za 10 mln zł, potem za 7 mln zł. Ale chętnych nie było.
Niewykluczone, że po rozbiórce Kruszer zatrzyma halę dla siebie i będzie ją wykorzystywać jako magazyn.
Zobacz również:
Trwa rozbiórka w KDT [zdjęcia]
Grosze za halę po KDT
Są chętni na halę po KDT
Relacja na żywo: wojna o KDT [zdjęcia + wideo]



Cały proces pewnie faktycznie jest mozolny, ale rozjeżdżanie stoisk koparką wygląda na dosyć ciekawe zajęcie :)
mali chłopcy marzą o jeździe koparką, a duzi z tego nie wyrastają ;)))
Ale demolka!
Aga, no pewnie :) Nie zdziwiłbym się, gdyby to Sebastian prowadził koparkę na filmie ;)