Graffiti ozdobi Warszawę

Festiwal Street Art Doping

Dodane 2009-06-09 08.54, komentarzy 0 Kategorie: Wiadomości Miejsce: Śródmieście, Tagi: graffiti, festiwal, street art doping, festiwal graffiti, karolina pruchniewska,

O tym, jak Festiwal Street Art Doping ma zmienić oblicze stolicy, rozmawiamy z Karoliną Pruchniewską, managerką projektu.

Street Art Doping

Street Art Doping

Autor: materiały prasowe

Do czego chcecie zdopingować miasto przy tym projekcie?

Chcemy, żeby miasto otworzyło się na nową sztukę. Street Art Doping nie jest tylko i wyłącznie kierowany do środowiska niszowego. Mamy zamiar wyjść do ludzi, pokazać, że graffiti może zdobić miasto. Taką sztukę „wrzucimy” m.in. na ściany i podpory mostów. Podobne działanie sprawdziło się już w wielu miastach europejskich – czemu więc nie miałoby się powieść również u nas? Dodatkową ideą, leżącą w zasadzie u podstaw decyzji Zarządu Dróg Miejskich o udostępnieniu nam tych przestrzeni, jest walka z wandalizmem.

Właśnie, powszechnie to graffiti jest odbierane jako wandalizm. Czy to nie za duże ryzyko?

Ryzyko zawsze istnieje. Rozważamy możliwość pojawienia się kogoś, kto po prostu zamaluje, zniszczy to, w co się angażujemy. Mamy jednak nadzieję, że tak się nie stanie. Liczymy, że wandal podejdzie i stwierdzi: fajna realizacja, nie zamaluję tego.

Ale to nie wandale będą tworzyć na festiwalu.

Nie. Będą to artyści streetartowi i graficy. Do współpracy zaprosiliśmy m.in. grupę 3fala, Taki Myk, Sepe, Elo Melo, Chazme oraz Tymka Jezierskiego, Iwonę Zając, Monstfur, Piotra Janowczyka. Realizacje nie mogą być niecenzuralne, czy godzące w czyjeś interesy. Projekt będzie realizowany w dużej mierze nad Wisłą, dlatego cenimy projekty odnoszące się do wiślanej tematyki, nawiązujące do natury, ekologii, no i przede wszystkim świetnie wpisane w kontekst, otoczenie.

W powszechnym odbiorze, jeśli coś jest grafficiarskie to jest grafomańskie. Nie boicie się tego stereotypu?

Nie. Każda z realizacji będzie podporządkowana jakiemuś tematowi. Dla przykładu, pierwsza realizacja powstanie przy współpracy z fundacją „Ja, Wisła”. Będziemy malowali podpory i ściany tam, gdzie cyklicznie odbywa się Kino Most. Dlatego stawiamy na motywy filmowe, aby stworzyły ciekawą i stała ramę dla filmowego widowiska.

Most Śląsko-Dąbrowski, Trasa Toruńska, itd. Skąd takie lokalizacje?

Dostaliśmy ok. 40 propozycji z ZDMu. Jedne bardziej, inne mniej atrakcyjne. Wybraliśmy te, które są najlepiej widoczne w przestrzeni miejskiej, często odwiedzane i dosyć łatwe do pomalowania. Jeśli są widoczne, mogą się łatwiej „uchować” – czyhających na nie wandali byłoby dobrze widać z daleka.

Ten festiwal jest dość kontrowersyjny. Czy to nie jest tak, że udało się go wam przeforsować, bo Warszawa stara się o bycie europejską stolicą kultury. Trafiliście po prostu w sprzyjająca koniunkturę.

W zasadzie nie musieliśmy niczego forsować. Kiedy dowiedzieliśmy, że ZDM planuje przekazać pewne przestrzenie na wolne malowanie, zgłosiliśmy się do nich ze scenariuszem zrobienia z tej akcji festiwalu warszawskiego. Projekt się spodobał. Również Biuro Promocji Miasta wyraziło swoje poparcie. Myślę, że Warszawa zdecydowanie ma szansę zostać europejską stolicą kultury. Nie powinna jednak zawężać swojej uwagi do wielkich festiwali, jak np. Orange Warsaw Festival, ale dać szansę i dopingować mniejsze inicjatywy, które często są świetnymi pomysłami, świadczącymi o niezwykłej aktywności miejskich działaczy. Warszawa pulsuje i wibruje małymi środowiskami, które robiąc „coś” dla siebie, działają na rzecz miasta.

Citydoping jest firmą a nie organizacją pozarządową. Miasto chce raczej współpracować z organizacjami. Jak doszło do współpracy?

ZDM nie jest instytucją, która rozdaje granty dla kultury, tylko zawiaduje przestrzeniami miejskimi. Myślę, że to ułatwiło współpracę. W innych sytuacjach faktycznie status firmy a nie np. stowarzyszenia bywa problematyczny.

Jak festiwal będzie wyglądał?

Do każdej lokalizacji są w zasadzie „przypisani” artyści. Jednak zorganizujemy również Hyde Park, który będzie miał formułę otwartą. Lato, otwarta przestrzeń, coś fajnego się dzieje, nie tylko malowanie, ale również koncerty, pikniki… wolna myśl i wolna sztuka…



Festiwal Street Art Doping potrwa od 19 czerwca do 1 sierpnia w pięciu puntach Warszawy:

1. Realizacja „Kino Most” - malowanie podpór i ściany mostu Łazienkowskiego, na Cyplu Czerniakowskim. Uroczysta inauguracja podczas festiwalu „Wisłostrada”. Po zakończeniu realizacji, pokazy filmów związanych ze street artem.

2. Realizacja na skrzyżowaniu ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia. Wspólnie z Fundacją „Inna Przestrzeń”.

3. Szablon jam na Rondzie Sedlaczka.

4. Realizacja „Chopin” – mur przed PKiN.

5. Realizacja muralu z okazji 65. rocznicy Powstania Warszawskiego na ścianach podpory Mostu Śląsko – Dąbrowskiego.

6. Jam graffiti na ścianie przy Wiśle, przy moście Śląsko – Dąbrowskim. W tej samej, nadwiślańskiej lokalizacji odbędzie się również realizacja zwycięskich projektów w otwartym konkursie, ogłoszonym w ramach festiwalu.

7. Trasa Toruńska - Hyde Park. Otwarta przestrzeń dla twórców graffiti, którzy mogą tu zgodnie z prawem malować. W każdą sobotę spotkanie z uznanym twórcą.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz: