-
Sebastian Lucinski
-
...
2009-04-21 09.16
Zwiedzanie Muzeum Narodowego o 1 w nocy to nie to samo co np. zwiedzanie Luwru o tej godzinie, gdzie w tym czasie czai się... Belfegor
-
agawilk
-
sejm w nocy
2009-04-21 10.21
ciekawe jak wygląda sejm w nocy? chętnie sprawdzę;-)
-
mazooor
-
kolejna edycja
2009-04-22 10.43
...jednej z ciekawszych akcji propoahujących kulturę w naszym mieście. W zeszłym roku (poprzednia edycja) miałem okazję zobaczyć, jak przed warszawskimi muzeami ustawiją się kolejki - zwłaszcza przed Narodowym. Szkoda, że takie akcje są nam potrzebne, żeby wybrać się do miejsc, które na co dzień przecież też są dostępne...
-
mrrau
-
72
2009-04-27 11.09
Szkoda, że Polaków to trzeba zmuszać tego typu akcjami żeby ruszyli swe szacowne cztery litery i poszli do muzeum czy galerii. Rozumiem, że ktoś nie ma czasu ale dla chcącego nic trudnego. Muzea i większość galerii jest czynnych nawet w weekend, więc zamiast sapania, że nie ma się czasu i jest się biednym z tego powodu, albo zamiast leżeć przed TV i popijać chmielowy napój, lepiej wziąć tyłek w troki i się trochę odchamić.
-
cynamonowa
-
Janusz wie co mówi :)
2009-05-04 16.44
.
-
krystynajoannamałgorzata
-
Konkurs noc muzeów
2009-05-13 14.20
Witam! Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ze tu trzeba odpowiedzieć n konkursowe pytanie-z czym kojarzy mi się Pałac Kultury i Nauki?
Mi kojarzy się z moim dzieciństwem , dzieciństwem moich dzieci oraz Warszawą jako stolicą i ...z moją Babcią. Gdy przyjeżdżałam jako dziecko do mojej Babci do Warszawy - zawsze chciałam przyjść do Pałacu Kultury i Nauki - ten wielki budynek budził we mnie skojarzenie z zamkiem - pałacem i Śpiącą Królewną - z moją ulubioną bajką- wyobrażałam sobie że to jest jej zamek .Nigdy jako dziecko z Babcią nie weszłam do środka.
Gdy moje dzieci były małe- przyeżdżałam z nimi do ich Prabaci i Babci - chodziłam z nimi do Pałacu Kultury i Nauki min. do Muzeum Techniki i Muzeum Ewolucji -było to dla nich coś niesamowitego. Nigdy nie byłam z nimi na Tarasie Widokowym.
Może teraz przyszedł czas abym .....tam dotarła ....?
Teraz moja córka i syn studiuje w Warszawie. Córka z okna widzie Pałac Kultury i Nauki .
Pałac Kultury i Nauki to dla mnie symbol stolicy - symbol Warszawy.
-
shakin
-
Moje wspomnienia z Pałacem w tle.
2009-05-13 14.20
Moje wspomnienia związane z Pałacem Kultury i nauki nazywanym później zapamiętale Pałacem Młodzieży wiążą sie nierozerwalnie z Zespołem Gawęda. Było to chyba jedno z niewielu miejsc w Warszawie, które w socrealistycznych murach realizowało realistyczne dziecięce projekty:). Ogromne grube ściany Pałacu kryły dziecięce porażki sceniczne i żale, częściej zaś sukcesy , godziny przygotowań i leniuchowanie w pałacowych zaułkach. Mistyczne wycieczki do magazynów stroi znajdujących się za pancernymi drzwiami, odkrywanie gniazd gołębi, które wpadły przez otwory wentylacyjne mieszały się z godzinami prób przed koncertami przy zapachu świeżo pastowanej drewnianej podłogi. Pałac spełniał dla nas funkcje przystani wobec zaganianego i psującego się świata dzisiejszej młodzieży. Za drzwiami na 3 pietrze otwierał się świat pracowni lalkarskich , fotograficznych, kącik rekwizytów i marketingu. Pałac Młodzieży był dla młodych ludzi miejscem gdzie przychodząc codziennie mieli chwilę dla siebie dla realizacji swoich marzeń i pasji. Dziś w pałacu Gawędy już nie ma. Dzieci już nie chcą bawić sie w muzykę i teatr ale duch tamtej młodzieży pozostanie na długo. Oto moje wspomnienia i skojarzenia z Pałacem Kultury i Nauki, które pewnie wielu Warszawiakom przypomną kilkuletnią zabawę z Zespołem, który dodawał kolorów naszemu życiu chociaż mieścił się w tym jakże szarym w istocie budynku.
-
gun_ther
-
Noc Muzeów 2009 - PKiN
2009-05-13 17.37
W młodzieńczych latach, kiedy nie mieszkałem jeszcze w Warszawie, Pałac Kultury był dla mnie czymś obcym, odległym, symbolem niedostępności stolicy. Obserwowany tylko w prasie i telewizji, górując nad miastem, przypominał o minionych czasach. Przed oczami mam pocztówkowy widok Pałacu Kultury i Nauki, widzianego z lotu ptaka w słoneczny dzień, z którym to widokiem kojarzyła mi się dominacja i stłamszenie architektury stolicy przez ten budynek.
Odkąd cztery lata temu przeprowadziłem się do Warszawy i "wczułem" się w to miasto, PKiN przestał dla mnie być reliktem socjalizmu. Stał się w moich oczach miejscem wielu atrakcji artystycznych i kulturalnych z m.in. porywającym Muzeum Techniki, a także basenem Pałacu Młodzieży (co za mury, co za kolumny!). Również imprezowa część życia studenckiego, nieodzownie kojarzy się z Pałacem i klubami w jego budynku;)
Nazwałbym osobiście Pałac Kultury i Nauki najwyższą, przyjazną latarnią Warszawy, jasnym punktem na jej mapie!
-
julu
-
Pałac Kultury to symbol Warszawy
2009-05-13 18.21
PKiN to Warszawska Wieża Eiffla. Codziennie przejeżdżam autobusem koło Pałacu i cieszę się że jest. Od urodzenia pamiętam Pałac i zawsze był taki sam. Nie wyobrażam sobie Warszawy bez niego. Ma być tu gdzie jest. Zawsze.
-
deena
-
PKiN
2009-05-13 19.20
Pałac Kultury. Dla jednych znienawidzony symbol czasów PRL-u dla innych ckliwe wspomnienie dzieciństwa . Mnie, dzięki tym różnorakim ocenom Pałac Kultury kojarzy się z częścią historii Polski . " Nie to jest ważne, aby krytykować przeszłość, lecz aby swój własny wysiłek włożyć w lepszą przyszłość". Powinniśmy szanować to, co stworzyła dla nas historia , w tym wypadku jest to Pałac Kultury. To właśnie takie budynki, przez jednych znienawidzone, przez innych doceniane, a jeszcze innym obojętne powinny być inspiracją do budowania lepszej, piękniejszej przyszłości.
-
panna-nikt
-
Pałac Kultury
2009-05-13 20.22
Pałac Kultury kojarzy mi się z przeciwieństwami. Z jednej strony socjalistyczny kolos, który powoli coraz mniej może obnaleźc się w zmieniającym się krajobrazie centrum. Z drugiej zaś miejsce, które doskonale radzi sobie z porzuceniem przeszłości. To w Pkin'ie mieści się lubiana przeze mnie Kinoteka, która w przeciwieństwie do pobliskiego Multikina nie puszcza tylko komercyjnej szmiry. To w Pałacu odbywa się noc finałowa Rewizji, która potrafi zaszkoczyc swoją niekonwencjonalnością. To miejsce, które łączy w sobie klimat dwóch epok i chyba dlatego kojarzy mi się również ze sceną z filmu "Klatka. Kiedy Eugeniusz zabiera Sebestiana na taras widokowy i obserwują Warszawę, która dla każdego z nich znaczy coś zupełnie innego. ;)
-
lolekjarek
-
zdjęcie
2009-05-13 20.55
a mi pałac kultury kojarzy się ze zdjęciem, na którym pałac jest tłem, a na pierwszym planie jestem z siostrą i z tatą
było to około 10 lat temu i gdy patrzę na to zdjęcie wspomnienia z dzieciństwa wracają i cieszę się że mogę ciągle patrzeć na ten budynek
-
Dudibindidu
-
(^___^)Stolica Nocą PKiN
2009-05-13 22.30
Pałac Kultury to symbol Warszawy rozpoznawalny w całej Polsce. Norman Foster powiedział że dobry budynek to taki, który każdy potrafi narysować w 10sekund, i każdy jest w stanie na takim rysunku go rozpoznać. I tak właśnie jest PKiN. Widać go z każdego punktu miasta, każdy Polak o nim słyszał i każdy Polak o nim wie;)
Nie jestem z warszawy, przyjechałem tu na studia, i to miasto z tym Pałacem na czele mnie zafascynowało. Z tego co pamiętam z historii to Warszawa była niszczona ponad 30razy, pożary, wojny, powodzie, najazdy tatarów itp. Z każdego takiego wydarzenia pozostawały pamiątki które ukształtowały dzisiejszą Stolice. Takim elementem jest PKiN, jest to symbol komunizmu który nowe pokolenie potrafiło przekuć na centrum nauki i kultury...
-
XY
-
Pałac Kultury i Nauki
2009-05-13 23.22
Wszyscy już napisali to co ja mniej więcej chciałem napisać. Każdy kto spojrzy na PKiN odbiera go na swój sposób. Tak więc posłużę się symbolem graficznym. Dla mnie PKiN to:
|
_/^\_
||.:::.||
//.:::::.\\
||:::::::||
__||_ ::: _||__
|.::|.:::.|::.|
_|:::|:::::|:::|_
|""""""""""""""""""""|
|= .:::::::::::.:::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::@:::@:::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::\::::::/:::: =|
|= :::::::\__/:::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
_|_ ::::::::::::::::::::: _|_
|:::|:::::::::::::::::::::::|:::|
|___|_:::::::::::::::::_|___|
|:::::::|:::::::::|:::::::|:::::::::|
_|_:::::|:::::::::|::::::|::::::::_|_
|:::|:::::|::::::::::|::::::|:::::::|:::|
|:::|=:=|=:=:=:=:=|=:=:=|:::|
|=:=|II:II|:II:I:II:|II:II|=:=:=:=|
|III|----'/.""""""""""".\`--------|III|
""""" // \\ """""
--------------// \\`--------------
--------------' `---------------
= = = = = = = = = = = = = = = =
-
XY
-
UPS...
2009-05-13 23.24
niestety przy formatowaniu rysunek się rozjechał :/
-
ligato
-
Rakieta Stalina
2009-05-13 23.35
Pałac Kultury jako dar bratniego narodu bez wątpienia kojarzy mi się z wielką rakietą gotową do startu w przestrzeń kosmiczną. Niestety od lat stoi i czeka żeby wystrzelić w kosmos lecz ciągle coś trzyma ją u posady. Chociaż po tylu latach, gdyby nagle odleciała jakoś tak było by pusto i smutno. No i większość "ośmiogodzinnych" Warszawiaków nie mając na horyzoncie naszej wspaniałej rakiety nagle by się zagubiła.Także póki co, niech stoi i oko cieszy.
-
Kamik
-
Ja tak poza konkursem i na marginesie...
2009-05-14 01.28
..chciałem dodać, że miło poczytać Drodzy Przyjezdni, że przynajmniej Wam podoba się ten komunistyczny symbol fałszywego braterstwa od lat szpecący samo centrum tego miasta. :)
-
elka
-
PKiN
2009-05-14 09.11
Dla mnie ta strzelista wieża od zawsze wyglądała jak prawdziwie królewski pałac:)Gdy byłam małą dziewczynką to widok Pałacu Kultury był oznaką tego, że jestem w stolicy:)Jest jak latarnia morska.Pomaga orientować się w topografii miasta.Gdy pierwszy raz byłam w Warszawie PKiN był dla mnie wyznacznikem centrum Warszawy.Teraz codziennie rano zegar na wieży podpowiada mi,czy już się spóźniłam do pracy,czy jeszcze nie.Nie wyobrażam sobie Warszawy bez Pałacu.
-
MJ
-
SYMBOL
2009-05-14 09.47
"Dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego", monumentalny, klasycystyczny pomnik epoki stalinizmu. Zabytkowy relikt okresu socrealizmu. Symbol potęgi i siły Państwa, Władzy, Partii. Symbol „przyjaźni i braterstwa” z ZSRR, w istocie symbol imperialistycznych zapędów „bratniego narodu” w tym dominacja nad Polską. Symbol manifestacji, pochodów i defilad. To zjazdy Partii, bale, koncerty i gale. Targi, wystawy, filmy i spektakle. To Piękno, w tym tej Najpiękniejszej na świecie Miss World. To czołówka „Dziennika Telewizyjnego”. To zjazdy młodzieży i muzyka z całego Świata, To „Brygada Kryzys” z walącym się Pałacem na okładce płyty - symbolem niezależnego polskiego rocka. To symbol Hard Rock Cafe Warsaw. To film, to Ryszard Ochucki zadyszany na tarasie widokowym w „Misiu” czy „Rozmowy kontrolowane” z Pałacem wysadzonym w powietrze. To „Ekstradycja” z Geobankiem symbolem, że wszystko jest dziś na sprzedaż, nawet PKiN. Wszystko TO jest nasza historia,,,, o której nie wolno nam zapomnieć. Pałac to SYMBOL. Dla każdego z nas znaczy jednak zupełnie coś innego…
-
lulu_aga
-
skojarzenie
2009-05-14 09.54
mi PKiN kojarzy się ze znakami przy miastach typu "Puck wita", "Puck żegna". Dlaczego? Bo jak już dojedzie się do Centrum i zauważy PKiN, i jeszcze się pod nim stanie..wie się, że to "stolyca"!;]
A kiedy wracam z Warszawy do domu i idę na dworzec PKP Śródmieście i, naturalnie, mijam PKiN, wiem, że to już kierunek do domu.
I jeszcze jedno skojarzenie:
PKiN żyje nierozerwalnie obok turystów! Zawsze stoją jakieś autokary, dużo Japończyków biega z aparatami..
I nawet, jakby kiedyś nasz PKiN został wyburzony, to i tak dam głowę ściąć, że w miejcu, gdzie kiedyś stał, zbierałyby się wycieczki i..nadal robionoby zdjęcia:]
-
anina87
-
Polski Empire State Building
2009-05-14 09.59
Z czym kojarzy mi się Pałac Kultury? Na pewno nigdy nie kojarzył mi się z czymś złym, bo po prostu nie pamiętam tamtych czasów... Pałac jest dla mnie jak taki punkt na mapie Warszawy. Góruje nad miastem, z większości miejsc jest widoczny i dzięki temu zawsze wiadomo, w którą stronę należy się kierować. Oświetlony Pałac kojarzy mi się z takim polskim Empire State Building (oczywiście sporo mniejszym). I tylko brakuje mi tam jakiejś romantycznej sceny filmowej, podobnej do tej z "Bezsenności w Seattle".
-
Toscik
-
Pałac Kultury i Nauki
2009-05-14 11.10
Czym jest PKiN?
Czym jest?
Czym?
Dla jednych jest zwykłą budowlą stojącą w centrum Warszawy… Dla innych miejscem wspomnień często tych złych ale i dobrych też czasem… Dla jeszcze innych miejscem kulturalnego niepokoju tudzież pokoju… Każdy postrzega tę budowle inaczej… Dla jednych ma serce i natchnienie a dla innych jest bezduszną szkaradą… Moje wspomnienia i skojarzenia rodzą się gdzieś głęboko w psychice i cicho szepczą… symbolem Warszawy jestem… Miejscem kultury jestem… ale czy na pewno???
-
Kristi
-
PKiN
2009-05-14 11.54
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z czymś, co łączy przeszłość i teraźniejszość, co zmusza nas zastanowić się nad tym, co było kiedyś i jak to może wyglądać później. Pałac jest miejscem, które niesie wspomnienia. Będąc na tarasie widokowym wyobrażam sobie, jak kiedyś moi rodzice w moim wieku też kiedyś tu stali i próbuję wyobrazić sobie jak Warszawa wyglądała wtedy; później próbuję wyobrazić sobie jak to będzie za kolejnych kilka, kilkadziesiąt lat... jak będą tu stali moi dzieci, moi wnuki i jak Warszawa będzie wyglądała wtedy. PKiN jest miejscem, które łączy różne pokolenia... To miejsce jest sercem Warszawy, które zawsze będzie dla nas czymś bardzo ważnym, niezastąpionym...
-
maciejek2009
-
Moje pałacowe życie
2009-05-14 12.53
MIjam go codziennie, codzinnie na niego patrzę
Spędzam w nim wiele czasu czasem dla rozrywki czasem dla treningu
a taras ubóstwiam w dzień, chciałbym również nocą...:)
-
maciejek2009
-
pałac
2009-05-14 12.56
Pierwsze skojarzenie?: to miejsce tętni życiem... w dzień , a w sobotę i w nocy... mam nadzieję że pozwoli zatętnić życiem na wysokości i mi ...
-
Owczur
-
PKIN
2009-05-14 12.59
Mi sie palac kultury kojazy z (kolejnosc losowa):
-Bazyliszkiem wycinanym z tektury
-Przyjazdami bracholi ciotecznych
-Figurka rycerza
-Wyjazdem na Metalcamp 2008
-Zla data na biletach i bieganiem do kasy kongresowki zeby je wymienic
-Trojkatem
-Lansem
-Godzina 21
-Stara wariatka
-Miniaturkami w muzeum techniki
-Systemem bezprzewodowym
-Kratkami
-Zerowka
-Brontozaurem
:]
-
Owczur
-
Owczur
2009-05-14 13.00
z tym trojkatem to chodzilo o figure geometryczna tylko ;P
-
realistka
-
PKiN - noc muzeów - co myślę o Pkin? już ja Wam powiem...
2009-05-14 13.57
Dla mnie budynek PKiN to wstyd dla Warszawy.
Nie ma co ukrywać, nie dość, że jego wizerunek nie pasuje do wizji centrum nowoczesnej stolicy europejskiej, to jeszcze okoliczności jego powstania takie niechlubne...
Czemuż go nie rozbierzemy, przecież jest brzydki, szary, zimny, wyposażony w tysiące szpikulców odstraszających gołębie i krat.
Jako Warszawiankę godzi mnie fakt, że tak wielu ludzi uważa go za symbol, pierwsze skojarzenie z Warszawą. Otóż prawdziwym symbolem Warszawy jest Kolumna Zygmunta, nie oszukujmy się.
Nie lubię PKiN-u jako budynku. Lubię i szanuję instytucje które są w nim ulokowane, ale przecież mogłyby się one mieścić w nowopowstałym w tym miejcu pieknym i nowoczesnym punkcie, który zapierałby dech w piersiach przyjezdnym, i budził dumę w mieszkańcach.
Mam sensyment do PKiN-u, jak pewnie każdy. Stoi tam odkąd tylko żyję, nie pamiętam innej Warszawy, bez niego. Ale zmiany nie zawsze są złe. Nie bójmy się zmian :)
-
Joana
-
Dekada w Łorsoł!
2009-05-14 14.13
Ja, jak bardzo wielu mieszkańców Stolicy, nie pochodzę z Warszawy i dlatego dokąd pamiętam PKiN zawsze był dla mnie przede wszystkim punktem orientacyjnym. Mieszkam tu już 10 lat, ale na początku wpadałam w panikę jeśli pałac znikał mi z pola widzenia;-) To budynek, który mi mówił - stąd wyruszyłaś, stąd wychodzą wszystkie drogi i tu jest centrum świata ( na tę chwilę przynajmniej;-) ), i żeby ruszyć gdziekolwiek, najpierw trzeba znaleźć PKiN!
Głupio się przyznać, ale nigdy nie odwiedziłam Tarasu Widokowego, zawsze pojawia się to "nie teraz, później, w końcu nie ucieknie". I tak już 10 lat go odwiedzam. Pewnie nie jestem jedyną, ale cóż warto spróbować!
Pozdrawiam wszystkich, którzy zaliczyli dekadę w Łorsoł;-) Joana
-
Kasica
-
PKiN
2009-05-14 15.52
PKiN kojarzy mi się z moją mamą rówieśniczką Pałacu Kultury, rocznik 55. Kiedy mama wychodziła na świat z brzucha babci to właśnie budowniczy Pałacu kończyli ostatnie pracę.
-
izoldka
-
Pałac Kultury-skojarzenie;)
2009-05-14 16.53
Pałac Kultury i Nauki hmm..z czym mi się kojarzy ??? Z Wielkim, Gigantycznym Tronem...i jak zanurzę się głębiej w swoją wyobraźnię to nawet widzę siedzącego na nim władcę:) Nigdy nie byłam na tarasie widokowym Pałacu Kultury, to jest na pewno NIESAMOWITE wrażenie, tym bardziej nocą i bardzo chciałabym otrzymać to zaproszenie!!! Dziękuje!
Pozdrawiam wszystkich!
-
czarna.japonka
-
konkurs Noc muzeów
2009-05-14 20.43
Widzę PKiN, myślę dom.
Czerwone światło wyznaczające drogę zagubionym.
Symbol stolicy.
Fundament na którym sokoły założyły gniazdo.
Miejsce nauki pływania.
Teatr Lalka, Kinoteka.
Kino pod chmurką, latem.
Miejsce spotkań i potajemnych randek.
Widzę PKiN, myślę dom. Czuję spokój.
-
1kaasiaaa1
-
z czym kojarzy mi się PKiN
2009-05-14 20.47
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z ogromna rakietą.... w której odbywa się wiele imprez kulturalnych i należy tylko żalowac, że razem z tą zabawą i kulturą nie jest w stanie zabrac nas na orbitę :)
-
olabe
-
konkurs
2009-05-14 20.50
Pałac kultury.. z pewnością przez cale życie kojarzył mi się z wieloma rzeczami.. jednakże skupię się na najbardziej (wg mnie) niezwykłym skojarzeniu zrodzonym stosunkowo niedawno :).
Pałac kultury kojarzy mi się ze.. Stanami Zjednoczonymi. A konkretniej- z moja nowa koleżanka z USA, z którą miałam przyjemność spędzić już kilka przyjemnych godzin na "zwiedzaniu" Warszawy (skończyło się na polskim obiedzie w małym barku, ale koleżance się podobało ;]) i dla której po tygodniu spędzonym w stolicy (bez przyjaciół czy rodziny znającej Warszawę i język polski) jedynym rozpoznawalnym, znanym dla niej miejscem byl PKiN. Nie kojarzyła Starego Miasta, żadnego muzeum itp, ale gdy wskazałam na Pałac Kultury od razu ujrzałam błysk w oczach. Koleżanka wyznała , że owszem, wie "co, gdzie i jak" ;) słowem- Pałac urósł w moich oczach do najbardziej charakterystycznego miejsca w stolicy . Rzecz się powtarzała, kiedy chciałam spotkać się z różnymi ludźmi spoza Warszawy. Jedynym dla nich neutralnym i łatwym do zlokalizowania miejscem okazał się Pałac.. ;)
-
księżniczka
-
mój komentarz
2009-05-14 23.09
Mi Pałac Kultury i Nauki kojarzy się ze złotą karawaną i piramidami umieszczonymi w dziurce igły. Takie dzieło, oglądane przez lupę widziałam, na wycieczce szkolnej jakieś 12 lat temu kiedy poraz pierwszy odwiedziłam PKiN. Skojarzenie-wspomnienie troche może odległe i dziwne, ale czy PKiN, jak sama jego nazwa wskazuje nie jest oknem na świat...
Wymagam od miasta, w którym mam mieszkać: asfaltu, kanalizacji, klucza od bramy, ciepłej wody a przede wszystkim duszy i otwartości na kulturę...
-
Carolinho007
-
PKiN
2009-05-14 23.47
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z rakietą, którą można polecieć na księżyc niczym Jurij Gagarin.
-
murza68
-
PKiN kojarzy mi się z olbrzymią, betonową maczugą, którą
2009-05-15 13.54
zostawił olbrzym-barbarzyńca. Nie wiadomo tylko czy zostawił przez nieuwagę, czy po to, żeby miał pretekst tu wrócić. Może więc, aby wykluczyć tę drugą możliwość, trzeba coś z tym zrobić?
-
Czester
-
Wystawa " Horyzont zdarzeń"
2009-05-16 15.42
Warszawski festiwal fotografii artystycznej noc muzeów 2009 - zobacz w jakim kierunku idzie polska fotografia. Sprawdź to: http://www.youtube.com/watch?v=k84elz6eMnU
-
Gość
~Pedros
-
PKiN
2010-05-11 15.45
A mi się kojarzy z Lodami na Patyku ;D
Zwiedzanie Muzeum Narodowego o 1 w nocy to nie to samo co np. zwiedzanie Luwru o tej godzinie, gdzie w tym czasie czai się... Belfegor
ciekawe jak wygląda sejm w nocy? chętnie sprawdzę;-)
...jednej z ciekawszych akcji propoahujących kulturę w naszym mieście. W zeszłym roku (poprzednia edycja) miałem okazję zobaczyć, jak przed warszawskimi muzeami ustawiją się kolejki - zwłaszcza przed Narodowym. Szkoda, że takie akcje są nam potrzebne, żeby wybrać się do miejsc, które na co dzień przecież też są dostępne...
Szkoda, że Polaków to trzeba zmuszać tego typu akcjami żeby ruszyli swe szacowne cztery litery i poszli do muzeum czy galerii. Rozumiem, że ktoś nie ma czasu ale dla chcącego nic trudnego. Muzea i większość galerii jest czynnych nawet w weekend, więc zamiast sapania, że nie ma się czasu i jest się biednym z tego powodu, albo zamiast leżeć przed TV i popijać chmielowy napój, lepiej wziąć tyłek w troki i się trochę odchamić.
.
Witam! Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ze tu trzeba odpowiedzieć n konkursowe pytanie-z czym kojarzy mi się Pałac Kultury i Nauki?
Mi kojarzy się z moim dzieciństwem , dzieciństwem moich dzieci oraz Warszawą jako stolicą i ...z moją Babcią. Gdy przyjeżdżałam jako dziecko do mojej Babci do Warszawy - zawsze chciałam przyjść do Pałacu Kultury i Nauki - ten wielki budynek budził we mnie skojarzenie z zamkiem - pałacem i Śpiącą Królewną - z moją ulubioną bajką- wyobrażałam sobie że to jest jej zamek .Nigdy jako dziecko z Babcią nie weszłam do środka.
Gdy moje dzieci były małe- przyeżdżałam z nimi do ich Prabaci i Babci - chodziłam z nimi do Pałacu Kultury i Nauki min. do Muzeum Techniki i Muzeum Ewolucji -było to dla nich coś niesamowitego. Nigdy nie byłam z nimi na Tarasie Widokowym.
Może teraz przyszedł czas abym .....tam dotarła ....?
Teraz moja córka i syn studiuje w Warszawie. Córka z okna widzie Pałac Kultury i Nauki .
Pałac Kultury i Nauki to dla mnie symbol stolicy - symbol Warszawy.
Moje wspomnienia związane z Pałacem Kultury i nauki nazywanym później zapamiętale Pałacem Młodzieży wiążą sie nierozerwalnie z Zespołem Gawęda. Było to chyba jedno z niewielu miejsc w Warszawie, które w socrealistycznych murach realizowało realistyczne dziecięce projekty:). Ogromne grube ściany Pałacu kryły dziecięce porażki sceniczne i żale, częściej zaś sukcesy , godziny przygotowań i leniuchowanie w pałacowych zaułkach. Mistyczne wycieczki do magazynów stroi znajdujących się za pancernymi drzwiami, odkrywanie gniazd gołębi, które wpadły przez otwory wentylacyjne mieszały się z godzinami prób przed koncertami przy zapachu świeżo pastowanej drewnianej podłogi. Pałac spełniał dla nas funkcje przystani wobec zaganianego i psującego się świata dzisiejszej młodzieży. Za drzwiami na 3 pietrze otwierał się świat pracowni lalkarskich , fotograficznych, kącik rekwizytów i marketingu. Pałac Młodzieży był dla młodych ludzi miejscem gdzie przychodząc codziennie mieli chwilę dla siebie dla realizacji swoich marzeń i pasji. Dziś w pałacu Gawędy już nie ma. Dzieci już nie chcą bawić sie w muzykę i teatr ale duch tamtej młodzieży pozostanie na długo. Oto moje wspomnienia i skojarzenia z Pałacem Kultury i Nauki, które pewnie wielu Warszawiakom przypomną kilkuletnią zabawę z Zespołem, który dodawał kolorów naszemu życiu chociaż mieścił się w tym jakże szarym w istocie budynku.
W młodzieńczych latach, kiedy nie mieszkałem jeszcze w Warszawie, Pałac Kultury był dla mnie czymś obcym, odległym, symbolem niedostępności stolicy. Obserwowany tylko w prasie i telewizji, górując nad miastem, przypominał o minionych czasach. Przed oczami mam pocztówkowy widok Pałacu Kultury i Nauki, widzianego z lotu ptaka w słoneczny dzień, z którym to widokiem kojarzyła mi się dominacja i stłamszenie architektury stolicy przez ten budynek.
Odkąd cztery lata temu przeprowadziłem się do Warszawy i "wczułem" się w to miasto, PKiN przestał dla mnie być reliktem socjalizmu. Stał się w moich oczach miejscem wielu atrakcji artystycznych i kulturalnych z m.in. porywającym Muzeum Techniki, a także basenem Pałacu Młodzieży (co za mury, co za kolumny!). Również imprezowa część życia studenckiego, nieodzownie kojarzy się z Pałacem i klubami w jego budynku;)
Nazwałbym osobiście Pałac Kultury i Nauki najwyższą, przyjazną latarnią Warszawy, jasnym punktem na jej mapie!
PKiN to Warszawska Wieża Eiffla. Codziennie przejeżdżam autobusem koło Pałacu i cieszę się że jest. Od urodzenia pamiętam Pałac i zawsze był taki sam. Nie wyobrażam sobie Warszawy bez niego. Ma być tu gdzie jest. Zawsze.
Pałac Kultury. Dla jednych znienawidzony symbol czasów PRL-u dla innych ckliwe wspomnienie dzieciństwa . Mnie, dzięki tym różnorakim ocenom Pałac Kultury kojarzy się z częścią historii Polski . " Nie to jest ważne, aby krytykować przeszłość, lecz aby swój własny wysiłek włożyć w lepszą przyszłość". Powinniśmy szanować to, co stworzyła dla nas historia , w tym wypadku jest to Pałac Kultury. To właśnie takie budynki, przez jednych znienawidzone, przez innych doceniane, a jeszcze innym obojętne powinny być inspiracją do budowania lepszej, piękniejszej przyszłości.
Pałac Kultury kojarzy mi się z przeciwieństwami. Z jednej strony socjalistyczny kolos, który powoli coraz mniej może obnaleźc się w zmieniającym się krajobrazie centrum. Z drugiej zaś miejsce, które doskonale radzi sobie z porzuceniem przeszłości. To w Pkin'ie mieści się lubiana przeze mnie Kinoteka, która w przeciwieństwie do pobliskiego Multikina nie puszcza tylko komercyjnej szmiry. To w Pałacu odbywa się noc finałowa Rewizji, która potrafi zaszkoczyc swoją niekonwencjonalnością. To miejsce, które łączy w sobie klimat dwóch epok i chyba dlatego kojarzy mi się również ze sceną z filmu "Klatka. Kiedy Eugeniusz zabiera Sebestiana na taras widokowy i obserwują Warszawę, która dla każdego z nich znaczy coś zupełnie innego. ;)
a mi pałac kultury kojarzy się ze zdjęciem, na którym pałac jest tłem, a na pierwszym planie jestem z siostrą i z tatą
było to około 10 lat temu i gdy patrzę na to zdjęcie wspomnienia z dzieciństwa wracają i cieszę się że mogę ciągle patrzeć na ten budynek
Pałac Kultury to symbol Warszawy rozpoznawalny w całej Polsce. Norman Foster powiedział że dobry budynek to taki, który każdy potrafi narysować w 10sekund, i każdy jest w stanie na takim rysunku go rozpoznać. I tak właśnie jest PKiN. Widać go z każdego punktu miasta, każdy Polak o nim słyszał i każdy Polak o nim wie;)
Nie jestem z warszawy, przyjechałem tu na studia, i to miasto z tym Pałacem na czele mnie zafascynowało. Z tego co pamiętam z historii to Warszawa była niszczona ponad 30razy, pożary, wojny, powodzie, najazdy tatarów itp. Z każdego takiego wydarzenia pozostawały pamiątki które ukształtowały dzisiejszą Stolice. Takim elementem jest PKiN, jest to symbol komunizmu który nowe pokolenie potrafiło przekuć na centrum nauki i kultury...
Wszyscy już napisali to co ja mniej więcej chciałem napisać. Każdy kto spojrzy na PKiN odbiera go na swój sposób. Tak więc posłużę się symbolem graficznym. Dla mnie PKiN to:
|
_/^\_
||.:::.||
//.:::::.\\
||:::::::||
__||_ ::: _||__
|.::|.:::.|::.|
_|:::|:::::|:::|_
|""""""""""""""""""""|
|= .:::::::::::.:::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::@:::@:::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::\::::::/:::: =|
|= :::::::\__/:::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
|= ::::::::::::::::::: =|
_|_ ::::::::::::::::::::: _|_
|:::|:::::::::::::::::::::::|:::|
|___|_:::::::::::::::::_|___|
|:::::::|:::::::::|:::::::|:::::::::|
_|_:::::|:::::::::|::::::|::::::::_|_
|:::|:::::|::::::::::|::::::|:::::::|:::|
|:::|=:=|=:=:=:=:=|=:=:=|:::|
|=:=|II:II|:II:I:II:|II:II|=:=:=:=|
|III|----'/.""""""""""".\`--------|III|
""""" // \\ """""
--------------// \\`--------------
--------------' `---------------
= = = = = = = = = = = = = = = =
niestety przy formatowaniu rysunek się rozjechał :/
Pałac Kultury jako dar bratniego narodu bez wątpienia kojarzy mi się z wielką rakietą gotową do startu w przestrzeń kosmiczną. Niestety od lat stoi i czeka żeby wystrzelić w kosmos lecz ciągle coś trzyma ją u posady. Chociaż po tylu latach, gdyby nagle odleciała jakoś tak było by pusto i smutno. No i większość "ośmiogodzinnych" Warszawiaków nie mając na horyzoncie naszej wspaniałej rakiety nagle by się zagubiła.Także póki co, niech stoi i oko cieszy.
..chciałem dodać, że miło poczytać Drodzy Przyjezdni, że przynajmniej Wam podoba się ten komunistyczny symbol fałszywego braterstwa od lat szpecący samo centrum tego miasta. :)
Dla mnie ta strzelista wieża od zawsze wyglądała jak prawdziwie królewski pałac:)Gdy byłam małą dziewczynką to widok Pałacu Kultury był oznaką tego, że jestem w stolicy:)Jest jak latarnia morska.Pomaga orientować się w topografii miasta.Gdy pierwszy raz byłam w Warszawie PKiN był dla mnie wyznacznikem centrum Warszawy.Teraz codziennie rano zegar na wieży podpowiada mi,czy już się spóźniłam do pracy,czy jeszcze nie.Nie wyobrażam sobie Warszawy bez Pałacu.
"Dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego", monumentalny, klasycystyczny pomnik epoki stalinizmu. Zabytkowy relikt okresu socrealizmu. Symbol potęgi i siły Państwa, Władzy, Partii. Symbol „przyjaźni i braterstwa” z ZSRR, w istocie symbol imperialistycznych zapędów „bratniego narodu” w tym dominacja nad Polską. Symbol manifestacji, pochodów i defilad. To zjazdy Partii, bale, koncerty i gale. Targi, wystawy, filmy i spektakle. To Piękno, w tym tej Najpiękniejszej na świecie Miss World. To czołówka „Dziennika Telewizyjnego”. To zjazdy młodzieży i muzyka z całego Świata, To „Brygada Kryzys” z walącym się Pałacem na okładce płyty - symbolem niezależnego polskiego rocka. To symbol Hard Rock Cafe Warsaw. To film, to Ryszard Ochucki zadyszany na tarasie widokowym w „Misiu” czy „Rozmowy kontrolowane” z Pałacem wysadzonym w powietrze. To „Ekstradycja” z Geobankiem symbolem, że wszystko jest dziś na sprzedaż, nawet PKiN. Wszystko TO jest nasza historia,,,, o której nie wolno nam zapomnieć. Pałac to SYMBOL. Dla każdego z nas znaczy jednak zupełnie coś innego…
mi PKiN kojarzy się ze znakami przy miastach typu "Puck wita", "Puck żegna". Dlaczego? Bo jak już dojedzie się do Centrum i zauważy PKiN, i jeszcze się pod nim stanie..wie się, że to "stolyca"!;]
A kiedy wracam z Warszawy do domu i idę na dworzec PKP Śródmieście i, naturalnie, mijam PKiN, wiem, że to już kierunek do domu.
I jeszcze jedno skojarzenie:
PKiN żyje nierozerwalnie obok turystów! Zawsze stoją jakieś autokary, dużo Japończyków biega z aparatami..
I nawet, jakby kiedyś nasz PKiN został wyburzony, to i tak dam głowę ściąć, że w miejcu, gdzie kiedyś stał, zbierałyby się wycieczki i..nadal robionoby zdjęcia:]
Z czym kojarzy mi się Pałac Kultury? Na pewno nigdy nie kojarzył mi się z czymś złym, bo po prostu nie pamiętam tamtych czasów... Pałac jest dla mnie jak taki punkt na mapie Warszawy. Góruje nad miastem, z większości miejsc jest widoczny i dzięki temu zawsze wiadomo, w którą stronę należy się kierować. Oświetlony Pałac kojarzy mi się z takim polskim Empire State Building (oczywiście sporo mniejszym). I tylko brakuje mi tam jakiejś romantycznej sceny filmowej, podobnej do tej z "Bezsenności w Seattle".
Czym jest PKiN?
Czym jest?
Czym?
Dla jednych jest zwykłą budowlą stojącą w centrum Warszawy… Dla innych miejscem wspomnień często tych złych ale i dobrych też czasem… Dla jeszcze innych miejscem kulturalnego niepokoju tudzież pokoju… Każdy postrzega tę budowle inaczej… Dla jednych ma serce i natchnienie a dla innych jest bezduszną szkaradą… Moje wspomnienia i skojarzenia rodzą się gdzieś głęboko w psychice i cicho szepczą… symbolem Warszawy jestem… Miejscem kultury jestem… ale czy na pewno???
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z czymś, co łączy przeszłość i teraźniejszość, co zmusza nas zastanowić się nad tym, co było kiedyś i jak to może wyglądać później. Pałac jest miejscem, które niesie wspomnienia. Będąc na tarasie widokowym wyobrażam sobie, jak kiedyś moi rodzice w moim wieku też kiedyś tu stali i próbuję wyobrazić sobie jak Warszawa wyglądała wtedy; później próbuję wyobrazić sobie jak to będzie za kolejnych kilka, kilkadziesiąt lat... jak będą tu stali moi dzieci, moi wnuki i jak Warszawa będzie wyglądała wtedy. PKiN jest miejscem, które łączy różne pokolenia... To miejsce jest sercem Warszawy, które zawsze będzie dla nas czymś bardzo ważnym, niezastąpionym...
MIjam go codziennie, codzinnie na niego patrzę
Spędzam w nim wiele czasu czasem dla rozrywki czasem dla treningu
a taras ubóstwiam w dzień, chciałbym również nocą...:)
Pierwsze skojarzenie?: to miejsce tętni życiem... w dzień , a w sobotę i w nocy... mam nadzieję że pozwoli zatętnić życiem na wysokości i mi ...
Mi sie palac kultury kojazy z (kolejnosc losowa):
-Bazyliszkiem wycinanym z tektury
-Przyjazdami bracholi ciotecznych
-Figurka rycerza
-Wyjazdem na Metalcamp 2008
-Zla data na biletach i bieganiem do kasy kongresowki zeby je wymienic
-Trojkatem
-Lansem
-Godzina 21
-Stara wariatka
-Miniaturkami w muzeum techniki
-Systemem bezprzewodowym
-Kratkami
-Zerowka
-Brontozaurem
:]
z tym trojkatem to chodzilo o figure geometryczna tylko ;P
Dla mnie budynek PKiN to wstyd dla Warszawy.
Nie ma co ukrywać, nie dość, że jego wizerunek nie pasuje do wizji centrum nowoczesnej stolicy europejskiej, to jeszcze okoliczności jego powstania takie niechlubne...
Czemuż go nie rozbierzemy, przecież jest brzydki, szary, zimny, wyposażony w tysiące szpikulców odstraszających gołębie i krat.
Jako Warszawiankę godzi mnie fakt, że tak wielu ludzi uważa go za symbol, pierwsze skojarzenie z Warszawą. Otóż prawdziwym symbolem Warszawy jest Kolumna Zygmunta, nie oszukujmy się.
Nie lubię PKiN-u jako budynku. Lubię i szanuję instytucje które są w nim ulokowane, ale przecież mogłyby się one mieścić w nowopowstałym w tym miejcu pieknym i nowoczesnym punkcie, który zapierałby dech w piersiach przyjezdnym, i budził dumę w mieszkańcach.
Mam sensyment do PKiN-u, jak pewnie każdy. Stoi tam odkąd tylko żyję, nie pamiętam innej Warszawy, bez niego. Ale zmiany nie zawsze są złe. Nie bójmy się zmian :)
Ja, jak bardzo wielu mieszkańców Stolicy, nie pochodzę z Warszawy i dlatego dokąd pamiętam PKiN zawsze był dla mnie przede wszystkim punktem orientacyjnym. Mieszkam tu już 10 lat, ale na początku wpadałam w panikę jeśli pałac znikał mi z pola widzenia;-) To budynek, który mi mówił - stąd wyruszyłaś, stąd wychodzą wszystkie drogi i tu jest centrum świata ( na tę chwilę przynajmniej;-) ), i żeby ruszyć gdziekolwiek, najpierw trzeba znaleźć PKiN!
Głupio się przyznać, ale nigdy nie odwiedziłam Tarasu Widokowego, zawsze pojawia się to "nie teraz, później, w końcu nie ucieknie". I tak już 10 lat go odwiedzam. Pewnie nie jestem jedyną, ale cóż warto spróbować!
Pozdrawiam wszystkich, którzy zaliczyli dekadę w Łorsoł;-) Joana
PKiN kojarzy mi się z moją mamą rówieśniczką Pałacu Kultury, rocznik 55. Kiedy mama wychodziła na świat z brzucha babci to właśnie budowniczy Pałacu kończyli ostatnie pracę.
Pałac Kultury i Nauki hmm..z czym mi się kojarzy ??? Z Wielkim, Gigantycznym Tronem...i jak zanurzę się głębiej w swoją wyobraźnię to nawet widzę siedzącego na nim władcę:) Nigdy nie byłam na tarasie widokowym Pałacu Kultury, to jest na pewno NIESAMOWITE wrażenie, tym bardziej nocą i bardzo chciałabym otrzymać to zaproszenie!!! Dziękuje!
Pozdrawiam wszystkich!
Widzę PKiN, myślę dom.
Czerwone światło wyznaczające drogę zagubionym.
Symbol stolicy.
Fundament na którym sokoły założyły gniazdo.
Miejsce nauki pływania.
Teatr Lalka, Kinoteka.
Kino pod chmurką, latem.
Miejsce spotkań i potajemnych randek.
Widzę PKiN, myślę dom. Czuję spokój.
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z ogromna rakietą.... w której odbywa się wiele imprez kulturalnych i należy tylko żalowac, że razem z tą zabawą i kulturą nie jest w stanie zabrac nas na orbitę :)
Pałac kultury.. z pewnością przez cale życie kojarzył mi się z wieloma rzeczami.. jednakże skupię się na najbardziej (wg mnie) niezwykłym skojarzeniu zrodzonym stosunkowo niedawno :).
Pałac kultury kojarzy mi się ze.. Stanami Zjednoczonymi. A konkretniej- z moja nowa koleżanka z USA, z którą miałam przyjemność spędzić już kilka przyjemnych godzin na "zwiedzaniu" Warszawy (skończyło się na polskim obiedzie w małym barku, ale koleżance się podobało ;]) i dla której po tygodniu spędzonym w stolicy (bez przyjaciół czy rodziny znającej Warszawę i język polski) jedynym rozpoznawalnym, znanym dla niej miejscem byl PKiN. Nie kojarzyła Starego Miasta, żadnego muzeum itp, ale gdy wskazałam na Pałac Kultury od razu ujrzałam błysk w oczach. Koleżanka wyznała , że owszem, wie "co, gdzie i jak" ;) słowem- Pałac urósł w moich oczach do najbardziej charakterystycznego miejsca w stolicy . Rzecz się powtarzała, kiedy chciałam spotkać się z różnymi ludźmi spoza Warszawy. Jedynym dla nich neutralnym i łatwym do zlokalizowania miejscem okazał się Pałac.. ;)
Mi Pałac Kultury i Nauki kojarzy się ze złotą karawaną i piramidami umieszczonymi w dziurce igły. Takie dzieło, oglądane przez lupę widziałam, na wycieczce szkolnej jakieś 12 lat temu kiedy poraz pierwszy odwiedziłam PKiN. Skojarzenie-wspomnienie troche może odległe i dziwne, ale czy PKiN, jak sama jego nazwa wskazuje nie jest oknem na świat...
Wymagam od miasta, w którym mam mieszkać: asfaltu, kanalizacji, klucza od bramy, ciepłej wody a przede wszystkim duszy i otwartości na kulturę...
Pałac Kultury i Nauki kojarzy mi się z rakietą, którą można polecieć na księżyc niczym Jurij Gagarin.
zostawił olbrzym-barbarzyńca. Nie wiadomo tylko czy zostawił przez nieuwagę, czy po to, żeby miał pretekst tu wrócić. Może więc, aby wykluczyć tę drugą możliwość, trzeba coś z tym zrobić?
Warszawski festiwal fotografii artystycznej noc muzeów 2009 - zobacz w jakim kierunku idzie polska fotografia. Sprawdź to: http://www.youtube.com/watch?v=k84elz6eMnU
~Pedros
A mi się kojarzy z Lodami na Patyku ;D