Witryna zgłoszona jako dokonująca ataków! - taki komunikat może się pojawić przy próbie wejścia na witrynę ośrodka sportu dzielnicy Ursus

Hakerzy zaatakowali ośrodek sportu w Ursusie?

Dodane 2009-03-24 16.24 , komentarzy 1 Kategorie: Wiadomości Miejsce: Ursus, Tagi: osirursus, ośrodek sportu ursus, google, czarna lista stron,

Strona internetowa Ośrodka Sportu i Rekreacji dzielnicy Ursus znalazła się na czarnej liście Google witryn zainfekowanych przez programy szpiegowskie.

Strona internetowa Ośrodka Sportu i Rekr...

Autor: SL

Wchodząc na stronę www.osirursus.pl przez przeglądarkę Mozilla Firefox (korzystającej z nakładki Google) można spotkać komunikat informujący, że strona ursusowskiego ośrodka sportu znajduje się na liście podejrzanych witryn. Chodzi o to, że mogą się na niej znajdować szkodliwe programy: w tym wirusy, programy wykradające poufne dane, itp.



– Wiemy, że pojawia się taki komunikat. Nie wiemy, czy padliśmy ofiarą ataku hakerskiego. Nasz informatyk koresponduje obecnie z Google. Na dzień dzisiejszy nasza strona jest „czysta” – zapewnia Piotr Lenarczyk, dyrektor OSiR Ursus. Dodaje, że jeśli w ciągu tygodnia sprawa się nie wyjaśni, to witryna ośrodka może zostać nawet zamknięta i otworzona na nowo u innego providera.

Tymczasem mechanizm, dzięki któremu strony trafiają na czarną listę już raz zawiódł. Google generuje ostrzeżenia w oparciu o listę aktualizowaną przez organizację Stopbadware.org. W styczniu tego roku błąd jednego z informatyków spowodował, że przez blisko 40 minut wszystkie strony wyszukiwane przez Google zawierały komunikat ostrzegający o niebezpiecznym oprogramowaniu.

– Ktoś do listy „złych” adresów dodał wpis, który powodował, że na listę zostały dopisane wszystkie strony wyszukiwane przez Google – wyjaśnia Jerzy Łabuda z redakcji magazynu Komputer Świat. Błąd szybko usunięto, jednak na zagranicznych blogach i forach internetowych internauci dyskutowali na jakiej podstawie czyjaś witryna może znaleźć się na czarnej liście.

– To pokazało, że nie powinniśmy opierać się wyłącznie na Google, jako źródle informacji wszelakiej. Warto czasem w inny sposób poszukać informacji w internecie – uważa Jerzy Łabuda.



Czytaj również:
Student UW dołączył do Google
MODO: Google Day
Rozstrzygnięto konkurs Google Moje Mapy
zgłoś nadużycie
Komentarze
lulu_aga lulu_aga
Coś zainekowało także stronę DK. "Kolorowa" 2009-04-20 11.37

Również nie radzę wchodzić na stronę DK "Kolorowa". Pojawia się komunikat, że znajduje tam wirus.

Dodaj swój komentarz: