*
Anna Żórawska, jedna z kandydatek w plebiscycie "7 Nadziei Miasta" Dodane 2010-12-03 07.36 , komentarzy 1

Anna Żórawska: "W branży filmowej pytają mnie: Po co robić kino bez obrazu?” [7 Nadziei Miasta]

Rozmawiamy z Anną Żórawską, koordynatorką projektów z cyklu "Poza Ciszą i Ciemnością" nominowaną w plebiscycie "7 Nadziei Miasta".


Muzeum Powstania Warszawskiego jako pierwsze w Polsce otwiera się na niewidomych



1. Gratulujemy nominacji w plebiscycie "7 nadziei miasta". Opowiedz o swoich początkach w pracy na rzecz przybliżania kultury osobom niewidomym i głuchoniemym.


Wszystko zaczęło się od tego, gdy trzy lata temu w Internecie szukałam inspiracji do pracy i pomysłu na to, jak mogłabym pomóc innym. Natrafiłam wówczas na artykuł Agnieszki Labisko „Usłyszeć niewidoczne”. Już sam tytuł mnie zaintrygował.

Przeczytałam i dowiedziałam się, że w Białymstoku odbył się seans dla niewidomych. Ludzie z dysfunkcją wzroku mieli szansę zobaczyć w filmie to, co widzą inni, czyli kolory, wygląd postaci, gesty – szczegóły, które coś znaczą. Pomyślałam, że to jest to, co chciałabym zrobić w stolicy i że warto byłoby wziąć pod uwagę potrzeby osób niesłyszących. Okazało się, że można w bardzo łatwy sposób otworzyć sale kinowe jednocześnie dla osób pełnosprawnych, niewidomych i niesłyszących.

I choć sposób realizacji nie okazał się skomplikowany, to trudności napotykałam w rozmowach z dystrybutorami filmów. Wielu z nich powątpiewa w sensowność przystosowywania seansów do potrzeb osób niewidomych i niesłyszących. Dziś również słyszę z ust przedstawicieli branży filmowej pytanie „Po co robić kino bez obrazu?”. 

Spokojnie wyjaśniam i tłumaczę jak ważne jest umożliwienie osobom niepełnosprawnym aktywnego udziału w kulturze. Jak widać niektórych daje się przekonać i dziś możemy pochwalić się opracowaniem 21 tytułów z audiodeskrypcją dla niewidomych i napisami dla niesłyszących.

2. Jak wyglądały Twoje plany, cele w zderzeniu z rzeczywistością? Jakie problemy napotkałaś?

Moje plany były proste. Chciałam realizować główne cele projektów „Poza Ciszą i Ciemnością”, czyli udostępniać osobom z dysfunkcją wzroku i słuchu szeroko pojmowaną kulturę dzięki specjalnym opracowaniom - audiodeskrypcji i napisom zawierającym opis dźwięków.

Pragnęłam od samego początku edukować medialnie osoby niepełnosprawne tak, by kształtować wśród nich pozytywne nawyki korzystania z dóbr kultury i korzystania z przygotowanych dla nich opracowań, po to właśnie, by w przyszłości mogli aktywnie uczestniczyć w życiu kulturalnym.

Problemy zawsze towarzyszą różnym inicjatywom. Są to najczęściej: brak środków finansowych na realizacje, brak zrozumienia ze strony przedstawicieli kultury, jak i również brak chęci u osób niepełnosprawnych do wyjścia z domu i zainteresowania się wydarzeniami, które już są od dwóch lat dla nich dostępne.

Ale staram się nie skupiać na trudnościach, a je pokonywać. I właśnie dzięki temu udało się nam – mi i mojemu wspaniałemu zespołowi - zrobić już tak wiele.

3. Czy Warszawa jest dobrym miejscem do realizacji niesztampowych przedsięwzięć? Czy da się tu zrobić "coś wielkiego" bez wsparcia biznesu lub polityki?

Warszawa jest doskonałym miejscem na realizację różnego rodzaju przedsięwzięć. Tu wszystko jest na miejscu. Przecież oprócz biznesu i polityki są tu jeszcze instytucje, które mogą udzielić chociażby wsparcia merytorycznego. Przede wszystkim jednak właśnie w Warszawie jest cała gama instytucji kultury, które swoje bogate oferty mogą rozszerzyć, między innymi dla osób niepełnosprawnych. I wreszcie w stolicy można spotkać doskonałych specjalistów, którzy nie tylko uwiarygodniają projekt, ale też dbają o jego jakość.

4. Jakich inicjatyw Twoim zdaniem potrzebuje stolica?

Bycie stolicą zobowiązuje. To Warszawa powinna dbać o to, by właśnie tu realizowały się projekty, które stawałyby się inspiracją dla innych miast. Uważam, że inicjatywami najbardziej potrzebnymi Warszawie są te, w których myśli się o ludziach z różnymi rodzajami niepełnosprawności, przede wszystkim podczas organizowania wydarzeń kulturalnych.

5. Czy nadal planujesz iść tą drogą? A może masz inne plany? Jakie?

Owszem, wciąż mam w tej kwestii wiele niezrealizowanych marzeń, z których tak łatwo nie zrezygnuję. Ale na razie wolałabym ich nie zdradzać.


Anna Żórawska została nominowana w plebiscycie 7 Nadziei Miasta. Zobacz wywiady z pozostałymi nominowanymi i sam zaproponuj młodych zdolnych warszawiaków, którzy zmieniają nasze miasto!



7 Nadziei Mojego Miasta w skrócie

Kogo szukamy? Młodych, zdolnych ludzi, którzy są nadzieją na lepszą przyszłość w naszym mieście. Interesują nas osoby, które mają pasję i osiągają sukcesy w swoich dziedzinach, nawet jeśli nie są one nagłaśniane w mediach.

Co czeka na zwycięzcę? Wybieramy "7 Nadziei Mojego Miasta", jednak tylko osoba, która zdobędzie najwięcej głosów otrzyma 1000 zł oraz netbooka.

Jak zgłaszać kandydatów? Można to zrobić na dwa sposoby:
- dodając do MM-ki artykuł opisujący nominowaną osobę (pamiętaj o zdjęciach, może też być wideo). Na autora najciekawszej kandydatury czeka nagroda - iPod Shuffle 2GB!
- nominację możesz również zgłosić, przesyłając nam maila na adres redakcja@mmwarszawa.pl. Wówczas my zajmiemy się jej realizacją, jednak nie masz szansy na otrzymanie nagrody.

Ważne daty

zgłoszenia do 16 stycznia
głosowanie styczeń 2011
wyniki 3 lutego 2011 roku

Regulamin zabawy

Zobacz: Plebiscyt 7 Nadziei Miasta >>



X

Miejsce
w rankingu
Rafał Babraj

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

zuzia Gość
~zuzia
Bardzo ciekawe inicjatywy! 2010-12-09 22.12

Bardzo ciekawe i potrzebne inicjatywy! Aż dziwne, że w Warszawie nie ma miejsc, które na stałe oferowałyby osobom z wadami wzroku i słuchu możliwość uczestniczenia w kulturalnym życiu stolicy. Cieszę się więc, że jest ktoś, kto o tych osobach nie tylko myśli, ale i działa w ich interesie.

Dodaj swój komentarz: